Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 3 dzień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 3 dzień. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 kwietnia 2014

Dzień 3. Dom nad jeziorem

Północne Czechy. Uście nad Łabą. Sobota, 12 lipca, godz. 21:57

- Jesteście pewni, że można tak tu pić na ulicy? Policja się nie doczepi?
- Nikt się nie doczepi, nie martw się.
Nie jestem przyzwyczajony do takiej beztroski, gdy chodzi o spożywanie alkoholu w miejscach publicznych, ale postanawiam im zaufać, chociaż nie udało mi się ostatecznie dowiedzieć, jakie tu są przepisy dotyczące tej kwestii.

poniedziałek, 31 marca 2014

Dzień 3. Jan i Markéta

Północne Czechy. Uście nad Łabą. Sobota, 12 lipca, godz. 21:07

- Kościół jest zamknięty - odpowiada niepewnie chłopak.
- Zamknięty? Nie można się modlić? Nie ma księdza?
Kiwa przecząco głową.
To dziwne. Faktycznie trudno w nim znaleźć cokolwiek, co mogłoby świadczyć, że jest czynny - stalowe bramy zasunięte, żadnych znaków informacyjnych, a z ponad wysokiego muru wystają gdzieniegdzie kępy chwastów i traw. Ale z drugiej strony nie wygląda też na zaniedbany, część ścian jest nawet pięknie odnowiona, jakby dopiero co zostały wybudowane, widać jeszcze porozrzucane niedbale puste worki po cemencie. Tylko po co mieliby remontować nieczynny kościół?

niedziela, 30 marca 2014

Dzień 3. Wieża

Północne Czechy. Uście nad Łabą. Sobota, 12 lipca, godz. 20:53

Przeszedłem niemal całe miasto, z jego południowych dzielnic aż tutaj, na jego północne krańce i przez cały ten czas wiódł mnie ku sobie widok tej kościelnej wieży. Zobaczyłem ją po raz pierwszy, gdy zdawała się ledwie niewielką krzywizną na horyzoncie, ponad dachami innych budynków i najwyższych drzew. Trudno w niej znaleźć cokolwiek niezwykłego - brudnobiała, niemal popielata, pokryta bladozieloną dachówką, zwieńczona żelaznym krzyżem. Nie wyróżnia się w zasadzie niczym szczególnym, wiele podobnych wież widziałem w swoim życiu, a jednak coś mnie do niej przyciąga.

piątek, 28 marca 2014

Dzień 3. Krásný kraj

Północne Czechy. Harrachov. Sobota 12 lipca, godz. 16:20.

Zastanawiam się, gdzie przyjdzie mi spędzić dzisiejszą noc? Do zmierzchu wprawdzie daleko, ale już teraz zaczynam się nad tym zastanawiać. Wcześniej nie miałem tego problemu, jednak teraz będę musiał się z nim mierzyć każdego dnia.

czwartek, 27 marca 2014

Dzień 3. Granica

Północne Czechy. Harrachov. Sobota 12 lipca, godz. 15:11.

Jestem tu. Aż nie mogę w to uwierzyć. Po raz pierwszy w życiu stąpam po obcym kraju, po ziemi, która rodzi nie moich rodaków, ale właściwie obcych mi ludzi. Dziwnie się czuję, zupełnie jakbym wszedł komuś na jego teren, jakbym deptał jego trawnik, jakbym chodził po jego polu.